środa, 23 lipca 2014

MÓJ LETNI NIEZBĘDNIK

Cześć Skarby!

Dziś przychodzę do Was z postem na temat moich niezbędników letnich. Nie mam ich za wiele, ale zawsze jestem na lato w pełni przygotowana, bo nigdy nie wiadomo czym nas ta pora roku może zaskoczyć.
Zapraszam do obejrzenia zdjęć oraz króciutkich informacji o danym produkcie.!

Na pierwszy ogień idzie mój tegoroczny hit, czyli filtr do twarzy SPF 50 z Farmony- Sun Balance!


Do zakupu tego produktu nie byłam przekonana, ale skusiła mnie cena i fakt, że mój ówczesny filtr był na wykończeniu. Po wdrążeniu go do mojej porannej rutyny zauważyłam, że naprawdę świetnie się spisuje. Co prawda nie jest lepszy od swojego poprzednika z Laroche Posay, ale dobrze chroni moją twarz, pięknie pachnie i cena nie jest wysoka.
Koszt tego produktu to ok 14-15 zł.











Kolejnym produktem jest krem rodzinny do opalania z Dax Cosmetics (seria Dax Sun).


Tego balsamu nie zamieniłabym na nic innego. Moja rodzinka używa go od ok.4 lat. Ma lekką konsystencję przez co szybciej się wchłania, piękny zapach, wysoki filtr, dużą wydajność i przede wszystkim mały koszt. Jego standardowa cena to ok 25zł, ale często jest na promocjach w Rossmanie za ok.17zł. Ohh nic, dodać nic ująć. Jak dla mnie to podstawa co lato.
Bardzo Wam polecam.!










Trzecim niezbędnikiem jest krem z Kolastyny SPF 50 do ciała.


Filtr ten używam od dwóch lat tylko do smarowania przebarwień skóry. Od urodzenia takie mam i staram się jak najlepiej chronić je przed dużym i ostrym słońcem. Krem ten polecam dla osób z problemem przebarwień jak i również dla skóry bardzo wrażliwej na promienie słoneczne. Jest dość wydajny i tani. Jego koszt to ok.20 (produkt pełnowymiarowy). Natomiast wersja mini jaką ja posiadam kosztuje ok.10zł.










A na samym końcu pozostaje nam produkt bardzo potrzebny po słonecznym szaleństwu, który ukoi nam naszą podrażnioną skórę.


Produkt ten jest ze mną na każdym wakacyjnym wyjeździe. Przeważnie potrzebuje go mój tata no ale cóż. Oj zapomniałabym z jakiej jest firmy, żel ten produkuje Soraya. Daje uczucie chłodzenia oraz naprawdę bardzo koi podrażnioną/poparzoną słońcem skórę. Wystarcza na dość długo, a do jak i większej, i mniejszej (ranki) potrzebna jest tylko jedna pompka.
Polecam wszystkim, którzy po szaleństwie na plaży, cierpią potem w nadmorskich hotelach, pensjonatach itp.










To były by wszystkie moje niezbędniki letnie. :) Nie zapominajmy jednak o ogólnej ochronie, ponieważ nigdy nie wiemy jak mocne jest słońce.!

Miłego wypoczynku! Całusy Klaudia <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz